O estrogenie... dosłownie i w przenośni

warsztaty dla kobiet, kobiecośćJestem typem poszukiwacza, a raczej poszukiwaczki. W związku z tym trwonię mnóstwo czasu na poszukiwaniu nowych wrażeń, zajęć i, co oczywiste, przyjemności. Szukam, węszę, gdy znajdę „to coś”, pcham się drzwiami i oknami.
Jakiś czas temu natknęłam się na różowe ulotki bombardujące mnie hormonami i wzrostem (nie mylić z somatotropiną). Progres estrogenów – tak bym dziś rozszyfrowała nazwę PROGRESSteron. Pozytywne wibracje, rozwój i kobiecość w jednym.
To pierwsze spotkanie z kawałkiem papieru zaowocowało moją osobistą ingerencją w świat hormonów. W dniach 19-20 marca i 2-3 kwietnia 2011 we Wrocławiu odbyła się 22 edycja Festiwalu dla Kobiet PROGRESSteron.
Mam nadzieję, Drogie Panie, że nie zabrakło Was wśród kobiet, które przyszły po wzrost estrogenów. Ja tam byłam. Pokusiłam się o działalność, przed którą jedni z nas z szacunkiem chylą głowy, inni z lekkim uśmieszkiem odmawiają. Byłam PROGRESSteronową wolontariuszką, ochotniczką, babską partyzantką, ku chwale kobiet, hormonów i rozwoju.
progressteronZ perspektywy czasu, nie długiego, ale zawsze, muszę przyznać Drogie Panie, że występuje tu zależność o charakterze sprzężenia zwrotnego dodatniego. Im więcej Was dla Nas, tym więcej Nas dla Was, innymi słowy potrzebujemy się nawzajem, aby nakręcać działania i krzewić energię. Bo niby jak inaczej? W świecie, który teoretycznie dąży do równouprawnienia, a wszyscy wiedzą jak jest naprawdę – PROGRESSteronowa Wyspa Kobiet Rozwojowych jest jak wisienka na torcie, jak perełka, którą trzeba pieścić i pielęgnować. Nie wyprzemy się przecież, że lubimy być doceniane, że chcemy, aby ktoś "rozchwalał się" nad naszą kobiecością.
Kobiecość jest w cenie, tym większej, im większy nacisk na pęd, bieg, zrównanie się z kochaną płcią brzydszą. Wciskając się w boyfriendy na co dzień i w garnitur, by zrobić kasę, często jesteśmy zmuszone do zakasania rękawów i zostawienia kobiecych pieleszy za zamkniętymi drzwiami. Ewentualnie tzw. kobiecy spryt może się na coś przydać. U Nas jest inaczej, My nawołujemy Was, Drogie Panie, do zatrzymania się, do wyciągnięcia z zakamarków Waszej kobiecości i plecenia z nami wianków i bukietów ku chwale estrogenów.
Ach, jakże pięknie babskie były te bukiety 22 edycji. Zaklęte w talizmany życzenia szczęścia, kobiece krągłości wprawione w ruch podczas tańca i pomarszczone czoła nad relacjami, przyjaciółmi, dziećmi, mężami i Wami samymi przede wszystkim. W tym miejscu PROGRESSteronowych inspiracji nikt nie powiedział, że nie ma czasu na pytania, nie ma miejsca na babskie gadanie, na świecidełka, kwiatki, gałganki, śmiech z najprawdziwszego kobiecego wnętrza.
Tegoroczne, marcowo–kwietniowe wydanie Festiwalu Kobiet było w moim odczuciu za spokojne, zbyt ułożone, bardziej jak joga aniżeli salsa. Znikły, znane mi z opowieści, ploteczki, piętrzące się pytania, gwar i rozgardiasz. Dlaczego, Drogie Panie? Czyżby w Waszym życiu panował porządek, a wszystkie myśli były uczesane?
rozwój osobisty kobietCzy oznacza to, że tak bardzo się różnimy, albo tylko moje wyobrażenia o nieskrępowanym babskim świecie były tak dalekie od rzeczywistości? Czy w życiu nie jest tak, jak w mojej szafie? Tu ciągle coś się dzieje, coś się zgubi, coś po latach znajdzie, pomiesza się, wypadnie? Nie? A może trochę zapominamy jak to jest być wśród swoich, na luzie? Może ma to stanowić dla Nas inspirację na kolejny, 23 raz? Może warsztat z bycia babeczką? Warsztaty z bycia kobietą sukcesu już były, i jak się zdaje, odrobiłyśmy tę lekcję sumiennie, na piątkę z plusem. Ja, kobieta, chcę warsztatu z bycia babeczką, z rozluźnienia przepony, z nieuczesanych chmur w głowie! Chcę uwolnić moje estrogeny w 23 PROGRESSteronowym świecie!

Z poważaniem, progresem i babeczką w głowie
Karina Boruk

Autor: Karina Boruk
Wszelkie prawa zastrzeżone przez Beauty Guide 2010 (c)