Nie taki dentysta straszny...
Rodzaje znieczuleń - ulga w bólu i strachu?Co ma wspólnego dentysta z pająkiem? Otóż, oboje straszą i stanowią przyczyny jednych z najpowszechniejszych fobii. Z badań wynika, że boimy się nawet samego znieczulenia. Strzykawka z igłą robi wrażenie nawet na największych twardzielach. Jednak na bolesnych zastrzykach świat znieczuleń się nie kończy. Istnieje wiele alternatywnych, całkowicie bezbolesnych sposobów, wystarczy je poznać i wypróbować, a wizyty u dentysty przestaną być takie straszne.
Magiczna różdżka The Wand

Kto z nas nie marzy o bezbolesnej wizycie u dentysty, nie pozostawiającej po sobie ani cienia trwogi? Stomatolog to nie wróg, lecz sprzymierzeniec, czego dowodzi zwiększająca się ilość gabinetów dentystycznych, które proponują swym przerażonym pacjentom bezbolesne znieczulanie komputerowe.
The Wand (ang. różdżka) to mikroprocesorowe urządzenie umożliwiające bezbolesne podawanie wszystkich rodzajów znieczuleń miejscowych. Składa się z komputera i końcówki przypominającej długopis. Charakterystyczny ból towarzyszący tradycyjnemu znieczuleniu strzykawką nie jest skutkiem kontaktu z igłą, lecz wynikiem rozpierania tkanek przez nadmierną ilość preparatu, podawaną pod zbyt wysokim ciśnieniem. Dzięki znieczuleniu mikroprocesorowym, ilość aplikowanego roztworu jest kontrolowana. Komputer poznaje prężność tkanek i dostosowuje tempo dawkowania i ilość preparatu.
„Różdżka” pozbawia nas nie tylko bólu, ale i uczucia ciężkiej wargi czy odrętwiałego policzka. Końcówkę urządzenia co prawda stanowi igła, jednak kontakt z nią jest całkowicie nieodczuwalny, ponieważ na jej powierzchni znajduje się osłonka znieczulająca, tak więc igła ingeruje w znieczulony już obszar.
The Wand (ang. różdżka) to mikroprocesorowe urządzenie umożliwiające bezbolesne podawanie wszystkich rodzajów znieczuleń miejscowych.
Chociaż bezbolesna metoda komputerowego znieczulania znana jest w Polsce już od ponad dekady, wielu Polaków nadal o niej nie wie i uważa dentystę za zło ostateczne. A przecież obecnie pacjent ma do wyboru ponad 600 gabinetów w Polsce, gdzie wykonuje się to bezbolesne i bezpieczne znieczulenie.
Gaz rozweselający
Innym sposobem na zrelaksowanie się w fotelu dentystycznym jest sedacja, czyli podanie podtlenku azotu (gazu rozweselającego). Chociaż tę metodę zaleca się przede wszystkim najmłodszym pacjentom, nie oznacza to, że nie mogą z niej korzystać starsze dzieci czy dorośli, u których leczenie stomatologiczne wzbudza silny lęk.
To znieczulenie podawane jest wziewnie przez maskę nakładaną na nos. Podczas znieczulenia gazem rozweselającym, uspokojony, lekko oszołomiony pacjent zachowuje kontakt z otoczeniem, ale staje się obojętny wobec działań stomatologa i chętnie współpracuje, spełniając polecenia dentysty.
To metoda znieczulająco-uspokajająca, przeznaczona dla osób wiążących wizytę u stomatologa z olbrzymim dyskomfortem psychicznym. Jednak znieczulenie jest delikatne, dlatego w przypadku trudniejszych zabiegów stomatologicznych pełni funkcję pomocniczą i ma przygotować pacjenta do bezstresowego przyjęcia tradycyjnego znieczulenia. Często zdarza się, że pacjent wpada w półsen, miewa nawet lekkie halucynacje, a po wizycie nie pamięta jej dokładnego przebiegu.
Gaz rozweselający jest całkowicie bezpieczny, nie wywołuje alergii i stosuje się go w dentystyce oraz medycynie od wielu lat. Wystarczy kilka oddechów czystym powietrzem po odłączeniu aparatury, by całkowicie uwolnić się od wpływu podtlenku azotu.
Gaz rozweselający jest całkowicie bezpieczny, nie wywołuje alergii i stosuje się go w dentystyce oraz medycynie od wielu lat.
Niestety nie w każdym gabinecie możemy wypróbować tej, w Polsce nadal innowacyjnej i mało znanej metody, ale warto poszukać gabinetu, który oferuje ten rodzaj znieczulenia, zwłaszcza jeśli zabieramy dziecko na pierwszą wizytę u stomatologa. Bezbolesny debiut w gabinecie dentysty z pewnością wywrze wpływ na przyszłe bezstresowe podejście do leczenia zębów.
Znieczulenie miejscowe – tradycyjne metody, które sieją postrach
Dentysta nie musi być taki strasznyChociaż znieczulenie miejscowe najbardziej kojarzy się z wywołującą dreszczyk negatywnych emocji strzykawką, nadal stanowi najpopularniejszą metodę, która pozwala wyeliminować odczuwanie bólu, temperatury i dotyku bez utraty świadomości.
Wykorzystanie środka miejscowo znieczulającego polega na chwilowym wyłączeniu przewodnictwa nerwowego, czyli odcięciu dopływu bodźca bólowego do ośrodkowego układu nerwowego na wybranym obszarze jamy ustnej. Środek znieczulający aplikowany jest w pobliżu zęba, który ma być leczony. Ta tradycyjna metoda znieczulania ma jedną poważną wadę, towarzyszy jej nieprzyjemne uczucie rozpierania tkanek poprzez podany roztwór znieczulający.
Jest kilka rodzajów znieczulenia miejscowego:
  1. Powierzchniowe – stosowane tylko przy niewielkich ubytkach, usuwaniu kamienia nazębnego czy przed właściwym znieczuleniem igłą. Ma postać żelu, sprayu, maści czy plastra. Działa w obrębie błony śluzowej i powierzchniowych tkanek. Skuteczność metody jest kilkuminutowa.
  2. Nasiękowe – substancja znieczulająca wprowadzana jest do tkanek miękkich. Znieczulona zostaje najbliższa okolica ostrzyknięcia. Stosowane w leczeniu zębów górnych i przednich dolnych.
  3. Przewodowe – używane zwłaszcza w leczeniu zębów dolnych. Znieczulenie dużego obszaru, aplikowane w pobliżu pnia nerwu. Nadaje się do przeprowadzenia bardziej rozległego zabiegu chirurgicznego. Wywołuje odrętwienie całego obszaru unerwionego przez dany nerw, dlatego czasami drętwieje miejsce spoza jamy ustnej, na przykład powieka.
  4. Śródwięzadłowe – znieczulenie jednego zęba, wstrzykiwane pod wysokim ciśnieniem do szpary ozębnej.
Tak naprawdę mało który gabinet korzysta nadal z tradycyjnych strzykawek, ponieważ ich używanie wiązało się z ryzykiem zsunięcia igły w jamie ustnej. Dziś używa się strzykawek typu karpula z odkręcaną igłą. Chociaż wraz ze wprowadzeniem karpuli zwiększyło się bezpieczeństwo iniekcji, poziom przerażenia pacjenta ani drgnął.
Znieczulenie ogólne
Narkoza jest znieczuleniem, z którego korzysta się tylko w wyjątkowych przypadkach, gdy inne metody nie umożliwiają leczenia. Przeznaczona jest dla pacjentów bardzo wrażliwych na ból, dla dzieci obawiających się wizyty u dentysty oraz osób cierpiących na dentofobię.
W przypadku pacjentów, którzy nie są zdolni do współpracy w trakcie zabiegu, czyli chorych psychicznie czy dotkniętych przez niedorozwój umysłowy, a także u dzieci nadpobudliwych, narkoza bywa koniecznością. Znieczulenie ogólne jest wskazane również u osób z alergią na preparaty znieczulenia miejscowego.
Czasami do wyboru narkozy zmusza rodzaj leczonej dolegliwości. W zabiegach chirurgii stomatologicznej, w przypadku leczenia ostrych stanów zapalnych oraz w leczeniu wielu zębów na jednej wizycie znieczulenie ogólne jest najlepszym wyborem.
Znieczulenie ogólne jest wskazane u osób z alergią na preparaty znieczulenia miejscowego.
Pacjent w narkozie pozostaje w stanie uśpienia, jest nieświadomy, jego mięśnie są zwiotczałe. Zniesienie bólu następuje wskutek zahamowania czynności ośrodkowego układu nerwowego. Metoda ta wymaga obecności anestezjologa oraz pielęgniarki anestezjologicznej, którzy kontrolują czynności życiowe pacjenta w trakcie zabiegu.
Znieczulenie ogólne poprzedza dokładny wywiad lekarski, ocena stanu zdrowia pacjenta oraz wykonanie kompletu badań.
Premedykacja farmakologiczna i inne sposoby
Premedykacja to zażywanie leków uspokajających przed zabiegiem. Takie przygotowanie pacjenta ma na celu zniesienie lęku, bólu, uspokojenie czy wprawienie w dobry nastrój przed wizytą. Najczęściej stosowane są leki uspokajające i nasenne, a także przeciwbólowe.
Bardzo rzadko stosowanym znieczuleniem miejscowym jest audioanalgezja czyli znieczulanie dźwiękiem (biały szum). Istnieje także elektroanestezja korzystająca z prądu o niskim napięciu, którego poziom reguluje sam pacjent. Przed wstrzyknięciem znieczulenia miejscowego w głębokie, zbliżone do nerwu miejsce stosuje się czasem prąd TENS o niskiej częstotliwości.
Jak widać, nie jesteśmy skazani na bolesny zastrzyk. Jeśli tylko znajdziemy znieczulenie najbardziej nam odpowiadające, przestaniemy odwoływać wizyty u dentysty, a ze zdrowymi i ładnymi zębami zauważymy więcej powodów do uśmiechu.
Autor: Anna Gabryś
Wszelkie prawa zastrzeżone przez Beauty Guide 2010 (c)